Jeszcze z dzieciństwa zostało mi zamiłowanie do ciepłego pieczywa. Pamiętam nawet, jak z koleżanką z liceum w piątkowe późne wieczory spacerowałyśmy do jedynej wtedy w miasteczku piekarni, specjalnie po to, aby kupić pierwsze, świeżo wypieczone bułki. Nie wiem, czy piekarnia zaczynała piec tak wcześnie, czy po prostu takich jak my bywało więcej i dla nich piekarze robili mały wyjątek. I tak zostało mi do dziś – niedzielne śniadania z moją połówką nie mogą obyć się bez świeżego chleba lub bułek, które zazwyczaj przygotowuję sama.

Bułeczki razowe

Każdy z Was zresztą na pewno  lubi świeże, pachnące i delikatnie ciepłe pieczywo. Ale co tu zrobić, gdy sklepy i piekarnie pozamykane? Upieczcie sobie sami świeże bułeczki, które na śniadanie w rodzinnym gronie spałaszujecie z miodem, dżemem lub ulubionym serem.  I to bez potrzeby przygotowywania zakwasu, godzin wyczekiwania na wyrośnięcie… itd.

Ekspresowe bułeczki śniadaniowe

Potrzebujemy

4 szklanki mąki pszennej zmieszanej z kukurydzianą (możecie użyć wyłącznie pszennej)

ok. 200 ml maślanki lub mleka

50 g miękkiego masła

2 jajka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

Odrobina soli – dla smaku, według własnego uznania

Sezam czarny i biały do posypania

Ziarna słoneczniku lub płatki migdałów do posypania

1 jajko do posmarowania wierzchu bułeczek

Poza tym: wysoka miska do wyrobienia ciasta, silikonowa stolnica, blacha do pieczenia, papier do pieczenia

Przygotowanie:

W misce mieszamy suche składniki tj. mąkę, sodę, proszek do pieczenia i sól. Dodajemy miękkie masło, maślankę lub mleko oraz na koniec jajka. Całość łączymy i wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto.

Z ciasta wyrabiamy wałek, który dzielimy na 8-10 kawałków. Z każdego kawałka robimy na stolnicy wałeczek o długości ok. 25 cm, układamy z niego literę U, której boki splatamy w warkocz. Możecie obrać sobie inną technikę np. zrobić koło i skręcić je w ósemkę albo po prostu zrobić więcej grubszych wałeczków.

Bułeczki maślane

Blachę wykładamy papierem do pieczenia i układamy na niej nasze warkocze, ósemki, wałeczki (co tam sobie przygotujecie 🙂 ). Na koniec smarujemy je roztrzepanym jakiem i posypujemy sezamem lub słonecznikiem. Ja czasem posypuję odrobinę dobrą solą gruboziarnistą (ale dosłownie kilka kryształków na jednej bułeczce). Nasze bułeczki pieczemy przy temperaturze 180 stopni ok. 20 minut, aż zarumienią się odrobinę z wierzchu.

Bułeczki świetnie smakują również w wersji na słodko. Ponieważ mają strukturę bułek maślanych, możecie dodać do nich odrobinę rodzynek lub daktyli i przed pieczeniem skropić płynnym miodem. Polecam również bułeczki z mąki graham.

Bułki w każdej wersji wychodzą rewelacyjne i są cudownie smacznym uzupełnieniem każdego śniadania.

Smacznego!

E.